Rehabilitacja
Hipoterapia
Hipoterapia terapia jazdą konną jest
jedną z pomocniczych metod w leczeniu pacjentów z dysfunkcją narządu
ruchu i zaburzeniami psychicznymi.
Metoda ta, znana już w starożytności
(Hipokrates zaliczał ją do metod uniwersalnych i skutecznych), rozwinęła
się ponownie w latach pięćdziesiątych dwudziestego wieku. Pierwsze próby
terapeutycznej jazdy powstały około 1950 roku w Anglii, Norwegii, Danii,
Holandii. Następnie metodę tę zaczęto stosować w Niemczech, Stanach
Zjednoczonych, Polsce.
Wskazania do hipoterapii
Wskazania zawsze są względne, bowiem
podstawowym zespołom chorobowym mogą towarzyszyć schorzenia, przy
których hipoterapia jest niewskazana.
Wskazania u dzieci i młodzieży:
-
Mózgowe porażenie dziecięce -
niedowłady wiotkie i spastyczne, jednostronne lub obustronne,
ataksja, atetoza
-
Stany po urazach czaszkowo-mózgowych
-
Stany po infekcyjnych chorobach
centralnego układy nerwowego
-
Wady wrodzone centralnego układy
nerwowego
-
Minimalne uszkodzenia mózgu (ADHD)
-
Choroby mięśni - min. 3 punkty w skali
Lovetta
Zespoły ortopedyczne
-
Wady postawy
-
Skoliozy do 20 o Coba z wyjątkiem
progresujących skolioz idiopatycznych
-
Stany po amputacji i wady rozwojowe
kończyn
-
Zespoły genetyczne, np. Zespół Down'a
(z obowiązkowym zdjęciem rtg - bocznym i czynnościowym odcinka
szyjnego kręgosłupa - zagrożenie niestabilnością szcytowo-obrotową)
-
Przepukliny oponowo-rdzeniowe, w
zależności od wysokości uszkodzenia, obrazu klinicznego,
współwystępowania wodogłowia
-
Uszkodzenia lub nieprawidłowe
funkcjonowanie analizatorów wzroku i słuchu
-
Zaburzenia koordynacji
wzrokowo-ruchowej
-
Zaburzenia integracji sensorycznej
-
Opóźnienie psychoruchowe lub
nieharmonijny rozwój psychoruchowy o nieustalonej etiologii
-
Upośledzenie umysłowe
-
Nadpobudliwość psychoruchowa
-
Zaburzenia emocjonalne
-
Autyzm
-
Depresje
-
Zaburzenia zachowania
-
Niedostosowanie społeczne
-
Stwardnienie rozsiane
-
Stany po udarze mózgu
-
Stany po urazach czaszkowo-mózgowych
-
Choroby i zaburzenia psychiczne
-
Uzależnienia
-
Patologie społeczne
-
Inne choroby narządu ruchu na tle
neurologicznym i ortopedycznym
Przeciwwskazania
Przeciwwskazania bezwzględne
-
Uczulenie na sierść lub pot konia
-
Nie wygojone rany
-
Nietolerancja tej formy leczenia przez
pacjenta, np. niepohamowany lęk
-
Odklejanie siatkówki oka, wzmożone
ciśnienie śródgałkowe
-
Pogorszenie stanu w zespołach
neurologicznych, stanach po urazach czaszkowo-mózgowych, ADHD,
chorobach mięśni
-
Zwichnięcie stawów biodrowych
-
Niestabilność szczytowo-obrotowa
(kręgów szyjnych c3-c4, np. w zespole Down'a)
-
Brak kontroli głowy w rozwoju
motorycznym
-
Podwyższona temperatura ciała
-
Ostre choroby infekcyjne
-
Ostre stany chorób i zaburzeń
psychicznych
-
Znaczna nadwaga
Przeciwwskazania względne - decydują
lekarz i hipoterapeuta
-
Padaczka
-
Upośledzenie umysłowe w stopniu
głębokim
-
Zaburzenia mineralizacji kości
(osteoporoza,)
-
Utrwalone deformacje i
zniekształcenia, przykurcze, znaczne ograniczenia zakresu ruchu
układu kostno-stawowego
-
Schorzenia okulistyczne - wymagana
konsultacja
Wiosną 1994 roku moja
wychowawczyni Dobrosława Nowak zorganizowała wycieczkę do stadniny koni
w jednej z podwarszawskich miejscowości, gdzie po raz pierwszy dosiadłam
konia. Bardzo spodobała mi się ta forma rekreacji. Od tamtego momentu
gdzie tylko jest
to możliwe, korzystam z hipoterapi. Najczęściej podczas turnusów
rehabilitacyjnych.
Hipoterapia podobnie jak kierowane
nauczanie jest jedną z form wchodzących w skład rehabilitacji
kompleksowej. Może być prowadzona przynajmniej raz w tygodniu przez 10
do 30 minut. Hipoterapia pozytywnie wpływa na:
-
rozluźnienie i zmniejszenie
wzmożonego napięcia mięśni (spastyki)
-
poprawę równowagi
-
orientację przestrzenną
-
prawidłową postawę
-
poprawę funkcji ruchowych,
oddechowych, mowy
-
wzrost kondycji ogólnej.
Kołyszący, rytmiczny chód konia składa
się z ruchów:
-
w górę i w dół,
-
do przodu i do tyłu,
-
na boki
-
z ruchów skrętnych
i jest zbliżony do ruchów idącego
człowieka. Podczas jazdy jeździec może poczuć pracę, jaką wykonuje ciało
w czasie chodu.
Wyposażenie konia i środki pomocnicze.
Wyposażenie konia składa się z pasa
woltyżerskiego lub siodła. Zastosowanie pasa woltyżerskiego umożliwia
bezpośredni kontakt z koniem, co ma wpływ na lepsze przenoszenie rytmu
ruchu zwierzęcia na ćwiczącego oraz oddawanie ciepła przez konia.
Podczas jazdy „na oklep” (bezpośrednio
na grzbiecie konia) odwiedzenie kończyn w stawach biodrowych jest
mniejsze, ale siad mniej pewny dlatego stosuje się asekuracje w razie
potrzeby nawet po obu stronach pacjenta.
Siodło daje pewny swobodniejszy dosiad.
Nie zawsze jednak korzystnie wpływa na rozluźnienie napiętych mięśni
pacjenta.
Siodło lub pas woltyżerski
wykorzystywany w hipoterapii powinny być wyposażone w miękkie lub
sztywne uchwyty, które w razie potrzeby służą zachowaniu równowagi.
Korzystne jest trzymanie wyprostowanych rąk na pasie, przedniej części
siodła, lub na własnych kolanach.
Na początku terapeuta może siedzieć na
koniu za pacjentem, daje to obustronne korzyści – pacjentowi daje
maksymalne poczucie bezpieczeństwa, co przyspiesza rozluźnienie
napiętych mięśni, a terapeuta może kontrolować postawę i ruchy pacjenta.
Gdy jeździec jest już rozluźniony i
pewnie czuje się już na końskim grzbiecie, instruktor asekuruje go z
ziemi. Idąc obok konia ochrania zawsze stronę słabszą.
Zaawansowani wykonują ćwiczenia:
-
kończyn górnych zaczynając od ręki
sprawniejszej,
-
skręty tułowia – wpływają na
poprawę koordynacji, koncentracji, orientacji przestrzennej.
Ćwiczenia te mogą być urozmaicane przez
zastosowanie piłki, ringo, kręgli.
Wiosną
1994 roku po raz pierwszy zasiadłam na końskim grzbiecie. Biorąc pod
uwagę, że to dopiero początki oraz naturalne rozciąganie bardzo
przykurczonych przywodzicieli (mięśni przywodzących uda) co jest bolesne
wcale nie było tak źle. Tym bardziej, że nie siedziałam na niskim koniu.
A otoczenie z wysokości wygląda inaczej (patrz obok).
Do takich ewolucji jak te w
Bieszczadach 1996 roku potrzebuje asekurację z dwóch stron, trzecia
osoba tylko prowadzi konia. Mimo, tego że na zakrętach trochę się bałam
działania grawitacji, przejażdżka była udana.
Ciechocinek
lipiec 2000 roku turnus rehabilitacyjny. Asekuracja za plecami sztywne
uchwyty w siodle, na których można pewnie ułożyć dłonie – daję mi
maksymalne poczucie bezpieczeństwa, co korzystnie wpływa na zmniejszenie
wzmożonego napięcia mięśniowego i ogólną postawę (patrz obok).
Już kilka dni później dzięki kucykowi
Borysowi w specjalnym siodle z wysokim sztywnym uchwytem i mini oparciem
z tyłu możliwa jest jazda z asystą z dołu (patrz poniżej).
Elementy
hipoterapii podczas pobytu na turnusie rehabilitacyjnym w Ośrodku
Wczasowym „Róża Wiatrów” Darłówko 2005. Mimo obaw udało się przełożyć
nogę, aby w miarę poprawnie zasiąść na końskim grzbiecie. Ze względu na
zwiększenie się przykurczy przywodzicieli, standardowe siodło i brak
jakichkolwiek uchwytów, nie czułam się już tak komfortowo jak w
Ciechocinku (patrz wyżej).

W „Róży Wiatrów” i okolicach tak mi się
spodobało, że wróciłam tam w 2006 roku. W ramach zabiegów leczniczych i
rehabilitacyjnych ponownie korzystałam z przejażdżek na koniu, tym samym
co rok wcześniej. Jednak z różnych przyczyn siedziało i jeździło mi się
źle. Głównie z powodu braku sztywnych uchwytów przy siodle.
Wyraźnie widać, że
lewą mniej sprawną ręką z trudem chwytam brzegów siodła. Najgorzej było
na zakrętach i wtedy kiedy koń postanowił popatrzeć na dół
(patrz poniżej).
|